W 2013 roku na aukcji w Nowym Jorku sprzedano gitarę za bagatela 408 tysięcy dolarów, co daje plus minus prawie półtora miliona złotych. To kwota, która robi wrażenie nawet na największych sceptykach tego typu transakcji. Jak można się spodziewać, nie jest to jednak zwykła gitara. Wystarczy powiedzieć, że grali na niej John Lennon oraz George Harrison w czasach kiedy zespół The Beatles święcił największe światowe triumfy. The Beatles znają przecież wszyscy niezależnie czy darzą sympatią ich muzykę, czy też bliżej im do innych brzmień. Jednakże był czas, gdy na ich punkcie szalał cały świat. Tak więc posiadanie w swoich zbiorach instrumentu z tamtego okresu to naprawdę nie lada gratka dla każdego, kto interesuje się ich twórczością lub kiedyś był ich wielkim fanem. Bez wątpienia gitarę kupił jakiś fan lub osoba, która wie, że jest to doskonała lokata kapitału, której wartość będzie sukcesywnie rosła. Szczególnie że wieść gminna niesie, iż to na tej gitarze Harrison ćwiczył znany przebój „I Am the Walrus”. Nie pozostaje nam więc nic innego jak pozazdrościć zakupu i czekać na kolejną tego typu akcję, na której znajdzie się inny instrument, który odcisnął swoje piętno na światowej muzyce. Pewnie nie trzeba będzie długo czekać.

(MM / Fot. Pixabay/cc0)

Zapisz się na newsletter


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na newsletter aby otrzymywać od nas najświeższe informacje z naszego serwis za pośrednictem wiadomości email. Od teraz możesz zawsze na bieżąco śledzić wszystkie wydarzenia muzyczne.